Wyszukuję oznak wiosny i chłonę je jak gąbka. Chcę już przyodziać wiosenne barwy. Chcę pójść na spacer z moimi przyjaciółmi. Jestem zimą już zdecydowanie zmęczona.
A już niebawem, a mianowicie w przyszłym tygodniu będzie miało miejsce jedno z ważniejszych wydarzeń, w którym biorę udział , a także pomagam w organizacji.
I Archidiecezjalne Warsztaty Muzyki Liturgicznej w Lublinie „Do Ciebie Wołam”.
Cieszę się z nich ogromnie!

...Cytrynowe tagiatelle . (dla 6 osób) (przepis z lutowej Kuchni str.57)
500 g makaronu tagiatelle,
6 łyżek śmietany 12%,
1 jajko od kury z wolnego chowu,
skórka i sok z 2 cytryn,
garść szpinaku,
garść startego żółtego sera (np; cheddara)
sól, pieprz, oliwa,
Makaron gotujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. Odcedzamy, pozostawiając 1/4 szklanki wody z gotowania, wrzucamy makaron z powrotem do garnka, dodajemy wodę, śmietanę, wbijamy jajko i szybko mieszamy, podgrzewając na małym ogniu przez minutę. Dodajemy skórkę i sok cytrynowy, szpinak i ser. Doprawiamy solą i pieprzem, dokładnie mieszamy. Podgrzewamy 2 minuty. Skrapiamy oliwą i przekładamy na talerze.
* ja od siebie dodalam jeszcze gałkę muszkatałową.
** i najlepiej smakuje w towarzystwie



mmm, czekam z niecierpliwością!
OdpowiedzUsuńJa tez czekam, bo jesli jest szpinak, to musi byc pyszne :)
OdpowiedzUsuńCytrynowe! To ja czekam :)
OdpowiedzUsuńZatem post uzupełniony. ;) Przyznaję, że makaron robiłam wielokrotnie z dodatkiem szpinaku. Ale cytrynę dodawałam po raz pierwszy i było warto.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania.