niedziela, 5 września 2010

O spotkaniu Pana Sera z Panienką Żurawiną


Nie tak dawno temu pan Ser Kremowy wdał się w romans z panienką Żurawiną jednakże sielanka nie trwała zbyt długo gdyż na to wszystko wtargnęła jego żona zgorzkniała Czekolada.
Sądem dla tego związku okazał się piekarnik z kąpielą wodną i nadał kres spotkanym bezeceństwom.
Morał z tego taki uważaj na romanse , które łamią konwenanse. Nawet kuchenne!
Dzisiejsze spotkanie zasponsorowane zostało przez "Cheescake" Dextera Gordona. A dodatkowo przyprawione "Cynamonem".




Sernik dietetyczny z żurawiną

1kg sera mielonego kremowego
3 jajka
1/2 szklanki cukru
1 opakowanie suszonych żurawin
łyżeczka cynamonu

na wierzch : gorzka czekolada 70% ( użyłam Lindta)

Ser miksujemy z 3 jajkami, cukrem i cynamonem. Dorzucamy żurawinę i mieszamy. Pieczemy w piekrniku rozgrzanym do 180 st.C w kąpieli wodnej. Pod formę wyłożoną papierem do pieczenia w której znaduje się masa sernikowa wstawiamy naczynie z gorącą wodą. Takie manewry proszę robić szczególnie ostrożnie!
Po upieczeniu i ostygnięciu należy posypać wiórkami czekolady.

Smacznego!

15 komentarze:

  1. przydałby mi się dziś taki serniczek, bo będę miała wieczorem gości;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszędzie gdzie się przez ostatnie 3 minuty nie ruszę, tam widzę serniczki.
    Jeej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Woo.. Olciaky.Ja też. Wyrzut sumienia!
    Przepyszny, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, Małą... ładne...:) I ładnie napisane:)
    Pozdrawiam niedzielnie i bardzo słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak prosty, a bez wątpienia cudnie pyszny. Mniam!

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olciaku: Może to ten deszcz albo akcja sernikowa.
    Ewelajna: Dziękuję!
    Zaytoon: A i owszem!
    Pozdrawiam rosołowo i deszczowo
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  7. jaki pozytywny post!
    jednak nie szkoda mi tego romansu, jeśli ma taki smaczny finał. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejny przepis na kolejny świetny sernik... Zapisuję go ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. sernik... już chyba trzeci dzisiaj oglądam.
    ale ten jakoś specjalnie mi się spodobał. najbardziej ;]
    szałowy! rewelacja...

    OdpowiedzUsuń
  10. Sugar Plum Fairy: Mnie także nie szkoda.
    Justin: A proszę bardzo! Masz moje błogosławienstwo.
    Karmel-itko: dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. na sernik zawsze mam ochotę :) ten wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 'Uważaj na romanse'?? Łatwo Ci mówić, gdy masz takie ciacho w domu.. Ja to bym tam chętnie poflirtował, bliżej się zapoznał z serniczkiem;)) A skoro i panienka żurawina jest w to wszystko zamieszana..to i swój ostatni Fudge Truffle Cheesecake zdradziłbym chętnie z Twoim cudem:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Paula: dziękuję!
    Spencer: Wiesz tylko takie flirty o zgrozo! skutkują powiększeniem linii bioder i niestety stajemy się bardziej...opływowi.;) Nawet z takim dietetycznym , gdy je sie po 3 kawałki jak ja. No i stało się... Pan Ser jest powodem dla dalszych zdrad. ;)
    A na poważnie to bardzo dziękuję za miłe słowa.
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bardzo lubię kiedy "Oni" się spotykają:)
    Bardzo smaczne spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi sie ta historia milosna:-)

    OdpowiedzUsuń