wtorek, 31 sierpnia 2010

Urodzinowo czyli perskie oczko


Wczoraj świętowałam wigilię swoich urodzin. Jak łatwo się domyśleć obchodzę je dziś. Towarzystwo było doborowe ,a także bardzo wybo...wyborne. ;) A przede wszystkim bardzo kameralne. Momentami chyba,aż za bardzo gdyż nie zjawili się wszyscy zaproszeni. Bardzo, ale to bardzo ucieszył mnie prezent od J. i P. A był nim zeszyt na moją "tfu-rczość" z cudną dedykacją oraz z niespodzianką w postaci listy , którą napisałyśmy w sobotę. Lista o znamiennej nazwie "kobieta zrozpaczona jest zdolna do wszystkiego". Pozwólcie, że nie przytoczę jej w szczególności i dla własnego dobra niech okryje ją zasłona milczenia. Lubię takie prezenty niby nic wielkiego, a chwytają za serce i nie puszczają.
Chociaż tą część dedykacji mogę z chęcią zamieścić:

Jako zjadliwy gwóźdź programu (oby nie był zarazem gwoździem do trumny) zaserwowałam penne z grzybami w białym sosie. Widziałam go w programie Nigelli , jednakże nie zapisałam proporcji i odtwarzałam go z pamięci.

Na dniach podam przepis na drożdżówkę kokosową, która też miała z wczoraj swoją premierę.
Penne z grzybami w białym sosie (na 6-8 osób)

1,5 -2 opakowania penne
4 garście kurek świeżych lub mrożonych
1/2 dużego słoika suszonych grzybów
1 cebula
1 łyżeczka pieprzu białego
szczypta soli

Suszone grzyby namoczyć dzień wcześniej, najlepiej wieczorem.
W garnku na rozgrzanym oleju udusić drobno pokrojoną cebulę. Posypać solą, aż do zeszklenia. Dodać pokrojone kurki, mniejsze można wrzucać w całości. Dodać pokrojone namoczone grzyby. Dodać pieprzu. Gdy zmniejszą swoją objętość dodać wody z namaczania grzybów.
Teraz czas zająć się sosem.

Biały sos:

1 kostka masła
1 szklanka mąki pszennej
1,5 litra mleka
sól do smaku
1-2 łyżeczki gałki muszkatołowej

Do garnka wrzucamy kostkę masła, dodajemy powoli przesiewając mąkę i ukręcamy dość sprawnie zasmażkę, aby nie powstały grudki. Gdy się połączą należy dodać mleko szybko mieszając , aby powstał gęsty płyn. Dodajemy sól oraz gałkę muszkatołowej. (Jak dla mnie nigdy jej nie jest za wiele.)

Na blasze bądź brytfance wykładamy ugotowany makaron penne, dodajemy uduszone grzyby i biały sos. Mieszamy, można posypać parmezanem a jak w pod orędziu posiadalibyśmy pietruszkę byłoby już wspaniale.

Smacznego!

9 komentarze:

  1. Aniu wszystkiego dobrego i tego, co sobie tylko wymarzysz! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. moja droga Aniu- życzę Ci wszystkiego co Twoje serce i dusza zapragną;) ale w umiarze- wszystko lepiej smakuje kiedy musimy na to troszkę poczekać;)
    buziaki;***

    OdpowiedzUsuń
  3. sto lat! i wszystkiego... wymarzonego!
    a penne na pewno smakowało każdemu bez wyjątku. po tym, jak wygląda mogę to śmiało stwierdzic ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Sto lat! Sto lat!
    Uwielbiam makarony i ten podkradam do mojej kolekcji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję wszystkim za życzenia.

    Malwinno: Jak mówi chińskie przysłowie: "Posiłek zjedzony godzinę później smakuje o niebo lepiej".
    Karmel-itko: Ano wszyscy przeżyli , choć żarty w stylu czy grzybki halucynki były dodane dość często się pojawiały.
    Ojcze Dyrektorze: A kradnij ! Na zdrowie ! Tylko bądź uczciwym złodziejem i wskaż źródło.

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. sto lat! samych cudowności!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja najlepsza kumpela ma dziś też urodziny. Już Cię lubię bo panny to świetny znak.
    Spełnienia marzeń Kochana !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego wymarzonego! Bogatego wnętrza w zeszycie i przyjaciół nie tylko od okazji :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Ivon: W zodiaki nie wierzę , ale miło mi, że tak uważasz. Dziękuję!
    Szarlotku: Postaram się ,aby zeszyt zapełniał się najlepszymi piosenkami jak tylko potrafię. Dziękuję raz jeszcze!
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń